Żurawina – smak nie tylko Warszawy

Dzisiaj trochę o owocach…Genialnych owocach !
Nie dość, że są pyszne (choć trochę kwaśne) to przede wszystkim bardzo zdrowe.
Żurawina, bo o niej dzisiaj mowa, występuje w dwóch odmianach, które można w czasie sezonu bez problemu spotkać przechadzając się po warzywnych ryneczkach ( nie wiem jak Wy, ale ja wprost uwielbiam to robić) Jeśli jednak nie uda nam się dostać świeżych owoców, warto skusić się na takie już przetworzone, np. w postaci dżemu. Oczywiście w takiej formie zawierają dodatkowy cukier, który likwiduje kwaśny smak, ale to wciąż przepyszna żurawina.
Dlaczego jest taka fantastyczna? 
 
Z pewnością każdy zmagający się z dolegliwościami układu moczowego doskonale zna odpowiedź na to pytanie. Jeśli nie, warto poznać kilka właściwości żurawiny, zanim bez zastanowienia udamy się do lekarza po kolejny antybiotyk przy zakażeniu pęcherza.
Żurawina przede wszystkim może być stosowana profilaktycznie. Świeża, w postaci suszonych owoców, soków, czy innych produktów. Spożywana nawet codziennie w żaden sposób nam nie zaszkodzi, a może wspomóc organizm w momencie spotkania na swojej drodze drobnoustrojów, gdyż zapobiega ich zasiedlaniu w naszym układzie moczowym. Żurawina pozwala także pozbywać się już obecnych bakterii w przebiegu choroby. Dodatkowo nasza czerwona, błyszcząca przyjaciółka zakwasza nasz organizm, co sprawia, ze w walce z bakteriami jesteśmy dodatkowo silni.
Warto podkreślić, że właśnie regularne spożywanie  tych owoców naprawdę zmniejsza ryzyko zachorowań i związanych z nimi okropnych dolegliwości.
 Oczywiście, by ustrzec się zakażeń układu moczowego należy przestrzegać także innych zasad zdrowego trybu życia, ale dziś przyjmujemy, że to żurawina jest naszym największym sprzymierzeńcem…
Czas przejść do gotowania.
Opowiem Wam o prawdziwym żurawinowym odlocie smakowym !
Jakiś czas temu miałam okazję spróbować fantastycznego deseru. Cudownego tortu w jednej z Warszawskich cukierni. Był tak obłędny, że choć minęło parę lat od tego zdarzenia, od tamtej pory nie spotkałam na swojej drodze lepszych słodyczy.
 Oczywiście, tort wykonany przez profesjonalistów jest niezastąpiony, aczkolwiek w lekko zmodyfikowanej wersji przygotowuję go w domu. Jest równie fantastyczny, a według moich prywatnych krytyków wręcz lepszy ! Po prostu musicie spróbować ! NIE MA, ŻE DIETA*
*Ten deser jest na maxa rozpustny :)
NIEBIAŃSKI TORT BEZOWY Z ŻURAWINĄ.
Zacznijmy od listy potrzebnych składników, będzie Wam łatwiej.
1) Jajka – 16 sztuk
2) żurawina świeża 1kg (należy ją wrzucić na patelnię i podsmażać, aż puści sok. Możemy użyć także dwóch słoiczków żurawiny przetworzonej.
3) budyń i mleko, które jest potrzebne do jego przygotowania
4) 800 g cukru pudru (mówiłam, że rozpusta)
5) śmietanka 36 % 250 ml
A teraz wykonanie:
Najpierw włączamy piekarnik na 180 stopni.
Musimy przygotować dwie duże bezy. Ja robię je oddzielnie (przygotowuję jedną z połowy białek, piekę, a dopiero, gdy jest gotowa przygotowuję drugą) jeśli macie dobry piekarnik i możecie wstawić dwie jednocześnie, zróbcie to.
Przygotowanie bezy:
Połowę jajek (8) rozbijamy oddzielając białko od żółtka. Białka miksujemy do uzyskania sztywnej piany. Następnie stopniowo wsypujemy 400 g cukru, ciągle miksując. Całość powinna zyskać konsystencję błyszczącego kremu. Jeśli już jest gotowy (po ok 15 minut miksowania) przygotowujemy blaszkę do pieczenia, kładziemy na niej papier, a na papierze odrysowujemy ołówkiem okrąg. (Można to zrobić np przy użyciu dużego talerza.)
Wewnątrz okręgu umieszczamy naszą przygotowaną bezę. Wstawiamy do piekarnika na ok godzinę (będziemy widzieć, że góra zrobiła się łamliwa i twarda.)
Z drugą bezą postępujemy analogicznie.
W międzyczasie, gdy bezy się pieką, przygotowujemy budyń (tak jak jest na opakowaniu) i odstawiamy do wystudzenia.
Ubijamy śmietankę na sztywno, odstawiamy do lodówki.
Upieczone bezy chłodzimy i bardzo delikatnie oddzielamy od papieru, na którym się piekły.
Na przygotowanej okrągłej tacy/talerzu/desce kładziemy do góry spodem pierwszą bezę. Na niej rozsmarowujemy budyń, na którym rozprowadzamy konfiturę/dżem/ z żurawiny,
Na wierzch wykładamy ubitą śmietanę i całość przykrywamy delikatnie drugą bezą. Dodatkowo można udekorować owocami wierzch naszego tortu.  Wstawiamy na kilka godzin do lodówki.
Wyszło wspaniale, przepysznie. JEST NAPRAWDĘ SUPER, wszyscy zachwyceni !
Oryginalny tort z Warszawskiej cukierni:
Moje wersje :)
Martyna Opublikowane przez:

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *