„Śpiewam i tańczę i jem pomarańcze…”

Jak na połowę września pogoda dzisiaj była baaaardzo przychylna. Słoneczko cały czas świeciło i dzięki temu mogłam spędzić większość dnia na zewnątrz.
Uwielbiam, gdy jest ciepło, szczególnie, gdy mogę być wtedy blisko morza. Niestety, cudowne wakacyjne wojaże już za mną, ale nic tak nie przypomina śródziemnomorskich podróży, jak ciepłe powietrze, czyste niebo  i soczyste… Pomarańcze !
Wszyscy kiedyś słyszeliśmy, że warto jeść te cytrusowe owoce, bo mają witaminy.
 Faktycznie. Ta bomba witaminowa z kwasem askorbinowym na czele,
 może zdziałać bardzo dużo dobrego.
 
Ale jak to?
 
Wspomniana witamina C pomaga nam utrzymać zdrowie, ponieważ jest antyoksydantem. Zmniejsza skutki działania wolnych rodników, redukuje ich toksyczność i ilość.
Dlaczego wolne rodniki są niebezpieczne?
 
 To właśnie one odpowiadają za przyspieszony proces starzenia. Ich nadmierna obecność może być przyczyną powstawania zmian nowotworowych i ich rozwoju.
Warto dodać, że ogromne ilości wolnych rodników znajdują się w dymie papierosowym !
(uff, ja nie palę. A Wy? :))
Dodatkowo, witamina C stymuluje syntezę kolagenu, który odpowiada za dobry stan naszej skóry a także, co można określić jedną z najważniejszych jej cech, wzmaga naszą odporność.
 Dzięki regularnemu dostarczaniu organizmowi tej substancji, stajemy się mniej podatni na wirusy, czy bakterie, a co za tym idzie możemy cieszyć się świetnym zdrowiem i samopoczuciem.
W pomarańczach znajdziemy także inne skarby…
 
…Czyli witaminy z innych grup – np kwas foliowy, a także makroelementy, takie jak potas.
Pamiętajmy też, że pomarańcze, tak jak wiele innych owoców i warzyw, są bogate w błonnik, poprawiający funkcjonowanie naszego przewodu pokarmowego.
Są piękne i takie wartościowe ! Po prostu cudo !
A teraz obiecane ekskluzywne wspaniałości.
Pewnie tak jak mi, pomarańcze kojarzą się Wam głównie ze słodkimi sokami, czy deserami. No cóż, świetnie sobie radzą w tej roli, jednak dziś mam dla Was coś alternatywnego i równie pysznego !
WYPASIONA SAŁATKA KREWETKOWA Z POMARAŃCZAMI
 
Czego potrzebujemy?
 
-1 kg  całych, świeżych krewetek/ 0,5 kg mrożonych (w zależności od ilości gości przy stole, 1 kg świeżych to porcja dla ok. 4 osób)
– pomarańcze (1 sztuka na osobę)
– dowolna sałata/ mieszanka sałat spisuje się doskonale. Jedna paczka wystarcza dla 4 osób
-1 opakowanie sera typu feta
-1 opakowanie pomidorków koktajlowych
-figi ( bardziej w celu dekoracyjnym, jeśli akurat spotkacie w sklepie w dobrej cenie)
-cytryna, czosnek, pietruszka, masło do smażenia krewetek.
-ewentualnie sos sałatkowy w proszku
 Na wstępie potwierdzam, że krewetki nie należą do najtańszych, Wszyscy jednak wiemy, że przychodzą takie dni w życiu każdego człowieka, (u mnie to np wtedy, kiedy chcę trafić przez żołądek do serca)  kiedy bardziej przychylnie  wydajemy pieniądze na produkty spożywcze.
Zakładam, że w Waszym życiu też pojawiają się takie momenty.
To właśnie wtedy warto zrobić tę genialną, nieziemską sałatkę !
Jak ?!
 
Przede wszystkim potrzebujemy krewetek. Najlepiej świeżych, w całości, ewentualnie mrożonych. Jeśli kupiliśmy świeże, należy je obrać (jest to czynność dość intuicyjna) Odrywamy ogonek, główkę, a następnie łapiąc od spodu krewetki zdejmujemy skorupkę. Warto pamiętać, by po tych czynnościach oczyścić krewetkę z jej wnętrzności (rozcinamy delikatnie grzbiet, wyciągamy czarną zawartość) Niektórzy tego nie robią, więc decyzja należy do Was.
Jeśli kupiliście mrożone krewetki, już obrane, wystarczy je tylko rozmrozić i umyć.
Kiedy już mamy rozmrożone/przygotowane czyste kreweciątka, działamy dalej.
Przygotowujemy marynatę:
Sok z jednej cytryny, garść natki pietruszki, 3 ząbki czosnku, sól, pieprz, ew. chilli.
Marynatę wlewamy do miski z krewetkami i dokładnie mieszamy. Wstawiamy pod przykryciem do lodówki.
Prawdopodobnie do tego momentu zrobił się duży bałagan, więc warto to teraz ogarnąć 😀
Następnie bierzemy się za przygotowywanie sałatek.
Na talerzach rozkładamy sałaty, Na nich układamy pokrojone na połówki pomidorki i paski sera typu Feta. Obieramy pomarańcze ze wszystkich skórek i wycinamy cząstki miąższu, tak uzyskane kawałki również układamy na naszych, już częściowo zapełnionych talerzach. Całość skrapiamy sokiem z cytryny/ można polać gotowym sosem sałatkowym z proszku- też nieźle się spisuje.
Kiedy mamy już gotowe, piękne sałatki na talerzach przygotowujemy krewetki:
smażymy je ok 2 minuty po każdej stronie na oliwie/ maśle. Jeszcze gorące układamy na naszych sałatkach.
*Możemy jeszcze przygotować dodatkowe sosy do krewetek
Moje ulubione 2 warianty:
1) pół szklanki jogurtu naturalnego, pół szklanki majonezu, 2 ząbki czosnku, sól, pieprz
2)  Pół szklanki majonezu+ pół szklanki ketchupu
Do tego dania fantastycznie pasują grzanki, o których była mowa przy kremie z pomidorów.
Sałatka jest naprawdę wyśmienita, polecam ją na wszystkie wyjątkowe okazje.
 JEST SUPER !
Martyna Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *