„Pan pomidor wlazł na tyczkę…”

   Zima trwa w najlepsze, więc i o dobre pomidory ciężko.
Marzenia o pachnących i pysznych, lekko różowych kuleczkach niestety muszą jeszcze trochę poczekać. Na ratunek przybywają zamknięte w słoiczkach przeciery czy soki, najlepiej z własnej spiżarni.

Pomidory to prawdziwe skarbnice smaku i zdrowia!

IMG_7324

                            Na początek warto wspomnieć o występującym w pomidorach potasie.                               Już nie raz  pisałam o jego zbawiennym wpływie na układ sercowo-naczyniowy.          Ten ważny pierwiastek obniża ciśnienie krwi, a dodatkowo reguluje pracę mięśni, serca i                                                             aktywność układu nerwowego.                                                                    Oprócz potasu, w pomidorach znajdziemy także  magnez, miedź, mangan czy kobalt.

 Gdy do tych wszystkich mikro i makro elementów dodamy jeszcze garść witamin…                     przychodzi na myśl tylko jedno słowo- ZDROWIE.

To nie wszystko !

                 Te błyszczące jagody słyną również z dużej zawartości likopenu- barwnika,                                   któremu  zawdzięczają swój przepiękny kolor, ale i mnóstwo właściwości,                                                                           głównie  antyoksydacyjnych.                                                                                                         Ochrona przed wolnymi rodnikami to kolejna dobrze nam znana,                                      zbawienna właściwość wielu warzyw i owoców,  która może uchronić nawet  przed najgroźniejszymi chorobami.

Wiedzieliście?

Warto pamiętać, że wartość odżywcza pomidorów zależy w dużej mierze od sposobu ich przygotowania.  Choć to może zadziwiać, najbogatsze w wartości odżywcze są najbardziej „przetworzone” pomidory- w postaci soku, czy przecieru.(ok  20 000 mcg likopenu w 100 g)  Najmniej zaś te świeże. (ok 3 000 mcg)

KLASYCZNIE I PYSZNIE, CZYLI MOJE  ULUBIONE MEGAPOMIDOROWE SPAGHETTI

potrzebne składniki:

mięso wołowe (ja wykorzystuję dziczyznę, też świetnie się spisuje)

5-6 pomidorów świeżych

słoik przecieru (najlepiej przygotowanego własnoręcznie)

buteleczka soku pomidorowego 100%

Przyprawy: oregano, bazylia

główka czosnku

cebula

ulubiony makaron, ser

oliwa

przygotowanie:

Zaczynamy od zmielenia mięsa.

IMG_7321 IMG_7322

Wrzucamy mięso na  rozgrzaną patelnię z odrobiną oliwy. Po chwili dodajemy ząbki czosnku, pokrojoną cebulę, sól, przyprawy.

Obieramy świeże pomidory ze skórki, kroimy, wrzucamy do mięsa. Zalewamy całość koncentratem i sokiem. Gotujemy na wolnym ogniu do uzyskania gęstej, idealnej konsystencji. (trwa to ok 1,5 godziny, więc jeśli się śpieszycie, to możecie zrezygnować z soku pomidorowego,  sos będzie mniej pomidorowy, ale gęsty bez nakładu czasu)

IMG_7325 IMG_7327

 W czasie, gdy sos się redukuje, możemy ugotować makaron i przygotować drobno posiekany ser (najlepiej za pomocą blendera)

PILNUJCIE MAKARONU, bo mi wszystko uciekło :(

IMG_7333 IMG_7331

Całość podajemy najlepiej na głębokich talerzach, wygląda mniej więcej tak:

IMG_7334

smakuje pysznie, klasycznie, pomidorooowo IDEALNIE!

Martyna Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *