„Może Pan się o mnie oprze? …”

Dzisiaj trochę o koperku. Zielonym i pięknie pachnącym.
Właśnie tym !
W sklepach występuje najczęściej w postaci krótkich pęczków, wyraźnie zielonych i delikatnych.
Ja dzisiaj miałam szczęście i upolowałam na ryneczku koper o długiej, twardej łodydze, ciemno żółty i suchy. Wyglądał na dość stary okaz, ale był dużo bardziej intensywny w smaku i zapachu, od tego „wymuskanego” i zieloniutkiego.
 Taki dojrzały koper (a przynajmniej jego twarde łodygi) w sam raz nadaje się np do kiszenia ogórków, co dzisiaj sprawnie uczyniłam (jeśli ogórasy wyjdą dobre oczywiście podzielę się z Wami przepisem.)
Te młodsze, jeszcze ciemno zielone pędy można wykorzystać do przygotowania bardzo wielu pysznych potraw, ale o tym za chwilę… :)Koper ogrodowy -Anethum graveolens

Na wstępie warto zaznaczyć, że koperek, który zazwyczaj spotykamy w sklepie, to nie ten sam (włoski), który możemy kupić w aptece, np w postaci naparów dla dzieci, czy preparatów ziołowych. Odmiana ogrodowa ma nieco inny skład, niż włoska, ale wykazują kilka podobnych działań na nasz organizm.Koper ogrodowy, a szczególnie jego owoce, świetnie spisują się w dolegliwościach trawiennych: bólach brzucha czy wzdęciach, szczególnie u dzieci. Ta aromatyczna roślina przyspiesza trawienie, łagodzi kolki i poprawia apetyt, co może być świetną bronią w walce z niejadkami.

Herbatki z kopru działają uspokajająco, umożliwiają rozluźnienie po ciężkim dniu i
delikatnie ułatwiają zasypianie.

Nasz dzisiejszy bohater jest także bardzo bogaty w składniki mineralne, potrzebne do prawidłowego funkcjonowania – żelazo, fosfor, czy wapń.
Dodatkowo, koper działa moczopędnie i ułatwia oczyszczanie układu moczowego, przez co jest stosowany w profilaktyce i pomocniczo w leczeniu chorób urologicznych, w postaci mieszanek z innymi roślinami.

Z czym najlepiej połączyć go w kuchni?

Najczęściej używam kopru, jako uzupełnienia dań z ryb czy sosów na bazie śmietany.
Oczywiście, jak dla większości Polaków, również dla mnie jest koniecznym dodatkiem do młodych ziemniaczków, wiosennej zupy ogórkowej, czy chłodnika.

Dzisiaj jednak chciałabym podzielić się z Wami jednym z moich ulubionych sposobów na przygotowanie  makaronu. Właśnie z dodatkiem  wspaniałego koperku. Mam nadzieje, że spróbujecie i Wam też przypadnie do gustu !

Prawdziwe pyszności :)

 

BAJECZNIE PROSTE PENNE Z WĘDZONYM ŁOSOSIEM W KREMOWYM SOSIE

Do przygotowania ok. 3 porcji potrzebujemy:
 
 
-1 opakowanie łososia wędzonego ( w plasterkach/ w kawałku) 
-1 serek mascarpone
-makaron penne (pół paczki)
-1 pęczek koperku
-cytryna, pieprz
wykonanie:
 
1. Zaczynamy od gotowania makaronu, tak, by był gotowy gdy skończymy przygotowywać nasz sos. 
 
2. Na patelni podsmażamy łososia (jeśli kupiliśmy cały kawałek, należy go wcześniej drobno pokroić), w trakcie smażenia skrapiamy obficie sokiem z cytryny (pół cytryny), dodajemy pieprz.
 
3. Gdy łosoś jest już gotowy (przybiera jasny kolor) dodajemy pokrojony drobno koperek i jeszcze przez chwilę podgrzewamy całość.
 
 
4) Wykładamy na łososia serek mascarpone, mieszamy powoli, aż się roztopi. 
 
5. Próbujemy sosu. Jeśli jest zbyt gęsty, można dodać dwie łyżki śmietany. 
*sos powinien być dość rzadki, tak by „wpływać” w makaronowe rurki
 
6. Do gotowego sosu wrzucamy ugotowany i odcedzony makaron penne.
 
7. całość dokładnie mieszamy, zostawiamy na chwilę pod przykryciem.
(sos zgęstnieje)
 
 
 
8) podajemy w głębokich talerzach, można na wierzch położyć gałązkę koperku.
 
JEST SUPER! Polecam i wcinam dalej :)
 
 
 

 

Martyna Opublikowane przez:

Bądź pierwszą osobą, która zostawi swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *